Po co autorowi korektor/korektorka?

Każdemu piszącemu trudno o obiektywizm względem własnego dzieła, cokolwiek by to nie było. I to obiektywizm w obie strony. Albo jesteśmy zadowoleni z tego, co stworzyliśmy, albo nie do końca i w nieskończoność to poprawiamy. To częsta sytuacja z tekstem.

Nie każdy potrafi spojrzeć na własną pisaninę z odpowiednim dystansem i ocenić jej wartość. Wątpliwości i ewentualna pokora (często wrodzona!) nie ułatwiają tu bynajmniej sprawy. I choć nie jest łatwo oddawać np. właśnie ukończoną książkę w obce ręce, jest to zwyczajnie niezbędne. W końcu po to się pisze – nie tylko książkę, cokolwiek – by ktoś inny owo cokolwiek przeczytał.

Wróćmy do tematu.

Kim jest korektor/korektorka i co autorowi/autorce daje współpraca z taką osobą?

W pewnej książce, którą ostatnio czytałam, znalazłam bardzo ciekawe zdanie na ten temat:

„O korektorach wiem z doświadczenia tyle, że są to nadludzie, a właściwie obdarzone nadludzkim wzrokiem monstra, zdolne wychwycić wszelkie błędy, nawet te, których nie widać gołym okiem.”*

 

Nigdy w ten sposób nie myślałam o swoim zawodzie.

Nigdy nie sądziłam, że ktoś może mnie i mnie podobnych uważać za obdarzonych supermocami.

To uskrzydla!

A zarazem pokazuje, ile możemy dać autorowi i jak cenny to może być podarunek. Czystszy tekst, gładszy, pozbawiony powtórzeń lub nieścisłości. Bez zbędnych ozdobników, niepotrzebnych spacji, ujednolicony stylowo. Bezbłędny (albo prawie – ale o tym innym razem😊). Lepszy, chociaż nadal ten sam.

A w każdym razie do tego dążymy – my, korektorzy, by każdy tekst dzięki nam był po prostu przyjemny w odbiorze.

Jeśli się więc kiedykolwiek będziesz, szanowny autorze/szanowna autorko zastanawiać, czy warto współpracować z korektorem/korektorką, wyobraź sobie tę drugą stronę i pomyśl, że nad Twoim tekstem pochyla się żywy człowiek, który poświęcił dużo czasu na naukę zasad językowych i edytorskich, jest uważny i niesamowicie skoncentrowany podczas swojej pracy, ma włączony swój własny wykrywacz miejsc wątpliwych i podejrzanych w tekście, a chce jednego: oddać w Twoje ręce publikację, od której nie będzie się można oderwać bez przeczytania całości.

Chcesz sprawdzić, jak profesjonalna korekta może pomóc Twojemu tekstowi? Zajrzyj tutaj.

*Rebecca F. Kuang „Yellowface”

Masz pytania?
Chcesz porozmawiać o współpracy?

Skontaktuj się ze mną