Wielkie litery w polszczyźnie – wskazówki i zasady część 3
Kiedy jeszcze stosujemy wielką literę?
Zbliżamy się do końca. Zostały do omówienia te zasady, które z pozoru są bardzo oczywiste, ale gdy zagłębiłam się w nie trochę bardziej, ponownie miałam wrażenie, że do każdej zasady są kolejne wyjątki, które bynajmniej nie ułatwiają życia. Ale spróbuję, cóż pozostało!
Kryterium składniowe
Tu sprawa wydaje się dość oczywista. Składnia w dużym uproszczeniu mówi nam, jak zbudowane są zdania i jaką funkcję pełnią w nich poszczególne wyrazy.
I tak wielka litera pojawia się:
- Na początku każdego zdania i po kropce. To chyba oczywiste. Kropka. Tyle że to nie wszystko.
- Po pytajniku i wykrzykniku, chociaż tu można użyć małej litery. Przykład:
Czy możemy już kończyć? Muszę wrócić do domu przed 21.00.
Litwo! Ty jesteś jak zdrowie.
- Po dwukropku – kiedy cytujemy dłuższą wypowiedź, która składa się z dwóch lub więcej zdań albo gdy następuje po nim dłuższy opis lub dłuższe wyliczenie, które najczęściej zapisane jest w punktach.
Przykłady:
Wtedy powiedziała: „Nie możesz tak wyjść, jest zbyt zimno! W dodatku zapowiadają mocny deszcz, weź chociaż kurtkę z kapturem!”
Pamiętam, jakby to było wczoraj: Było piękne lato, pojechałam na swoje pierwsze wakacje pod namiot. Miałyśmy z koleżankami spędzić dwa tygodnie nad jeziorem, a potem wziąć udział w zlocie żeglarskim…
Wykłady w pierwszym semestrze obejmują następujące zagadnienia:
- Wprowadzenie do źródłoznawstwa.
- Najważniejsi badacze.
- Rodzaje źródeł.
- Metodyka pracy z materiałem źródłowym.
Kryterium grzecznościowe i uczuciowe
To najbardziej uznaniowe kryterium użycia wielkiej litery. Właściwie można je sprowadzić do stwierdzenia, że jest to indywidualna sprawa osoby piszącej. Zasady ortografii pozostawiają tu znaczną swobodę, ponieważ użycie wielkiej litery jest po prostu podyktowane uczuciami, jakie piszący żywią w odniesieniu do osób, do których piszą, lub w odniesieniu do tematu, którym się zajmują. Może to być miłość, przyjaźć lub chociażby szacunek. I tak spotkamy się na przykład z zapisem Historia czy Dzieje (Historia nas wszystkich osądzi) lub Zło, które w oczach autora tekstu odgrywa rolę na tyle istotną, że zostało w ten sposób wyróżnione.
A formy grzecznościowe? Zna je chyba każdy. Piszemy listy i wiadomości o różnym charakterze, formalne i zupełnie swobodne, a w nich zwracamy się do adresatów w uprzejmy i kulturalny sposób, w dodatku wielką literą. Nawet tutaj, na stronie internetowej, nie brakuje zwrotów grzecznościowych, i mimo że są bezpośrednie, jak w większości tekstów internetowych, nie pomijają tej zasady savoir vivre’u. Piszemy zatem do Ciebie, o Tobie, Ty, Wy, Was i z Wami, a także Twoje czy Wasze.
Oczywiście w korespondencji oficjalnej, wszelkiego rodzaju podaniach czy wnioskach, wielka litera występuje powszechnie. Tak po prostu wypada; Pan, Pani czy Państwo naturalnie domagają się wyróżnienia.
Wielkiej litery możemy również użyć pisząc o Ojczyźnie, Narodzie czy Państwie i podobnych pojęciach, jeśli uznamy, że to konieczne dla podkreślenia naszego szacunku czy podniesienia rangi wymienionych abstraktów. Z takich samych powodów spotykamy czasem nazwy wydarzeń historycznych zapisane wielką literą i niektóre faktycznie tak należy zapisywać. Należą tu:
- nazwy miesięcy, którymi określamy wypadki dziejowe ze współczesnej historii Polski, np. Grudzień ’70 czy Marzec ’68
- przenośne, opisowe lub poetyckie nazwy wydarzeń lub procesów historycznych (Cud nad Wisłą, Wiosna Ludów, Okrągły Stół, Praska Wiosna itp.).
A co z Młodą Polską? Nazwy epok, prądów czy kierunków literackich i – szerzej – kulturowych, zasadniczo piszemy małymi literami. Mamy zatem starożytność, średniowiecze i oświecenie. W przypadku Młodej Polski jest inaczej. Nazwa dotyczy również grupy osób związanych z pewną epoką kulturową, artystów, filozofów czy literatów. Obejmuje szersze zjawisko niż tylko pojedynczy okres w dziejach kultury, bogaty w różne style, motywy i cechy charakterystyczne. W dodatku składa się z dwóch wyrazów…
Czas na podsumowanie
Przebrnęliśmy, gratulacje! Mam nadzieję, że było warto. Czy nasuwają się jakieś wnioski? Ja mam właściwie tylko jeden: uważność i zdrowy rozsądek. Nie warto iść w pretensjonalne kopiowanie zwyczajów anglosaskich, takich jak Title Case, który to trend zresztą powoli odrobinę przygasa na rzecz większej swobody. Warto natomiast zawsze dbać o to, by pisownia oddawała nasze intencje, pasowała do charakteru i rangi tekstu i mieściła się w zasadach poprawności. Czasem rozstrzygnięcia nie są jednoznaczne i wtedy koniecznie zachowujmy konsekwencję. To wystarczy.
A na koniec coś z zupełnie innego języka. Wielkie litery w angielszczyźnie. Dziesięć (!) najważniejszych zasad znajdziecie w tym artykule. Dziesięć.
Z pozdrowieniami dla Tych, Którzy Doczytali Do Końca
Kategorie artykułów, które mogą Cię zainteresować :